|
sobota, 10 października 2009
Nobel - bubel
Dla tych którzy nie znają melodii. http://oset.wrzuta.pl/audio/6afHpK9XPiT/no_to_co_-_hej_bystra_woda Hej ta nagroda, hej pokojowa Dziś nie za czyny lecz za słowa Dziś ją dostanie czarny czerwony On dla komisji umilony Hej, powiadali, hej powiadali Hej, że dziś Nobla znów przyznali Hej, że dostanie go dziś Obama Choć nic nie zrobił to się stara.
niedziela, 27 września 2009
Poczuj się jak Kazik
Na początek małe zadanie logiczne. Co trzeba zrobić żeby poczuć się jak Kazik? Trzeba ściągnąć z sieci jego najnowszą płytę. Dlaczego? To proste, Kazik powiedział, że kto ją ściągnie to k****. K**** to nic innego jak wulgarne określenie prostytutki. Pamiętamy jak artysta Kazik śpiewał, że wszyscy artyści to prostytutki. Chcesz się poczuć jak Kazik – ściągnij "Hurra!".
Przed premierą do sieci trafiła nowa płyta Kultu. Gromy
poleciały na głowy ściągających – pomimo, iż samo ściąganie muzyki z sieci jest
legalne. Ostatnio media informowały również o ujęciu jednego z
rozpowszechniających. Nie przeczytałem jednak nigdzie, ani nie słyszałem, by
oburzony Kazik miał jakieś pretensje do swoich współpracowników, a przecież
płyta w sieci tak sama z siebie się nie pojawiła. To ktoś z ludzi, którzy mieli
do niej dostęp przed premierą wrzucili ją w sieć. Ryba zawsze psuje się od
głowy.
Przy okazji tego incydentu znowu pojawia się temat jak
wykorzystać nowe technologie tak by obie strony były zadowolone. Ze strony twórców
i wydawców – zdawać by się mogło kreatywnej części społeczeństwa – słychać
tylko postulaty kolejnych prawnych ograniczeń. Są jak dziewica, która chciałaby
i się boi. Chcieliby wykorzystywać najnowszą technologię w nagraniach i
promocji, a jednocześnie się jej boją.
Zamiast więc narzekać i biadolić może czas wreszcie przystosować się do nowych warunków i zacząć je wykorzystywać. Zamiast sklepów z nagraniami założyć instytucję rejestrowania plików. Stworzyć możliwość by fan po ściągnięciu z sieci pliku mógł go zalegalizować, zapłacić tę przysłowiową złotówkę artyście i wydawcy. Ponieważ nad dystrybucją, jak widać wydawca nie ma kontroli niech zostawi część dystrybucji samym fanom i zwróci się o dobrowolną rejestrację i opłatę za korzystanie z czyjejś pracy. Zamiast kija zachęta, dobrowolna zapłata to coś realnego. Wydawcy i artyści nie bójcie się internetu, pamiętacie
piosenkę Video Killed the Radio Star?
Ja ciągle słucham radia, a video odeszło do historii.
Na koniec jeszcze obrazek i moja (częściowo) piosenka – śpiewać na melodię Baranka. Ach ci fani to brudne świnie, Na głowie ma strzępy włosów,
czwartek, 23 lipca 2009
"Elegia" o KDT
Hen ponad miastem pieśń dumna płynie. Z tą pieśnią w sercu naród nie zginie. Nasi dziadowie Rotę śpiewali, dziś ją śpiewają obrońcy hali. Niechaj ten wraży komornik wie, co mogą kupcy z tej KDT. Nie ima ich się wyrok sądowy. Hardo ku górze dziś wznoszą głowy, a wraz z głowami i barykady. Komornik wtargnąć tu nie da rady. Niechaj straż miejska od dzisiaj wie, co mogą kupcy z tej KDT. Na barykady ludu kupiecki. Mężu weź żonę z maleńkim dzieckiem. Przecież kobiety nikt nie uderzy, przecież tu w koło są reporterzy. Niechaj policja z Warszawy wie, co mogą kupcy z tej KDT. Godzina zero - ósma dwie. Pierwsze podejście pod KDT. Wróg atakuje wejście frontowe, wróg użył silne gazy pieprzowe. Dzięki relacjom już Polska wie, co dziś się dzieje pod KDT. Wodą z hydrantu atak odparty. Teraz już widać, że to nie żarty. Gazy dosięgły nawet Cypriana, który relację zdawał od rana. Niechaj Gronkiewicz z ratusza wie, jak walczą kupcy o KDT. Lans i promocję za darmo dają, już radni z PiSu z niej korzystają. Zaraz przybędzie ktoś z parlamentu, by medialnego uszczknąć zamętu. Niech dzisiaj naród widzi i wie, kto pierś nadstawia pod KDT. Lecą butelki, ścielą się gazy, na policjantów sypią się razy. Tak dziś się tworzy historia nowa, może Dowgiałło ujmie ją w słowa. Zaśpiewa Janda pieśni te, o bojownikach spod KDT. "Prawa się siłą nie egzekwuje!" PiS nowe hasło takie lansuje. Nie są nic warte wyroki sądu, gdyś opozycją jest wobec rządu. Niechaj od dzisiaj człek prosty wie, w Polsce są prawem ci z KDT. Niespodziewana odsiecz nadchodzi. Prężni i zwarci, silni i młodzi. Kibole Legii co wiele razy dawali w mieście swoje "pokazy". Kto wie czy dzisiaj okaże się, kiedy zdobędą to KDT? Pięć godzin trwały te przepychanki nim wreszcie dzielne chłopaki Hanki zdobyły handlu symbol Warszawy, halę okrytą nimbem niesławy. I tutaj kończy na dzisiaj się komediodramat spod KDT.
niedziela, 18 września 2005
Wstawka polityczna
Jak podał portal gazeta.pl: Jarosław Kaczyński skrytykował w niedzielę niektóre propozycje Platformy Obywatelskiej, m.in. forsowany przez polityków tej partii plan wprowadzenia 15-procentowego podatku liniowego. To zbliży Polskę do krajów Trzeciego Świata. Wreszcie! Wreszcie Polska ma szanse przestac byc czwartym światem. Juz nawet pisiory to widzą. Mogłaby wprawdzie aansowac nawet do drugiego świata gdyby jakiekolwiek szanse miał Korwin Mikke, ale na to się nie zanosi. Z dwóch platform pozostaje więc ta obywatelska. *** I jeszcze jeden cytat: Fiaskiem zakończyła się w niedzielę w Warszawie próba uruchomienia sterowca wyborczego Prawa i Sprawiedliwości. Biało-czerwony sterowiec - z napisami: "Lista nr 6. Prawo i Sprawiedliwość" oraz "Lech Kaczyński. Prawo i Sprawiedliwość" - miał wystartować w południe z Pól Mokotowskich. Sterowiec...Balon... Tak to pasuje do pisu. Nadęty i bujający w obłokach jak ich socjalistyczny program.
wtorek, 06 września 2005
Kilka słów o bliskiej przeszłości
Mam ostatnio trochę czasu, siedzę przed komputerem czytając różne portale, vortale i zwykłe strony www i czasem komentarze do pwenych zdarzeń same się proszą o napisanei. Niestety większość jest malkontencka :/ Zacznijmy od rzeczy pozytywnych: Pewien 18 gówniarz włamał się do czyjegoś domu i z miejsca trafił tam gdzie jest miejsce dla bandytów, znaczy na cmentarz. Gospodarz w prawidłowym odruchu bronienia siebie i rodziny zastrzelił go. Zobaczymy co teraz srobi z nim sąd. Czy się zbłaźni i oskarży, czy stanie na wysokości zadania jakie przed nim postawiono. ***
Ktoś zrobił Margarynie kuku i umieścił w sieci plik z nagraniem jej "pięknego" śpiewu. Podobno wcześniej chciał żeby zniknęła ze sceny, ale Margarynka powiedziała nie i plik znalazł się w sieci. W Sopocie miała udowodnić jak naprawdę śpiewa i jaki ma talent. No i udowodniła. Kiedy ją usłyszałem doszedłem do wniosku, że w zasadzie niepotrzebna była ta szopka z plikiem. I bez tego wszyscy usłyszeli jak Margayna niepotrafi śpiewać. Patrząc jednak na to co zieje się na listach sprzedaży płyt trzeba jednak pokiwac z uznaniem głową nad poziomem techniki audio. Żeby z takiego fałszowania Margaryny zrobić sprzedająca się płytę... Oczywiście jest jeszcze druga opcja. Rodzi się coraz więcej ludzi z przytępionym słuchem i dlatego kupują baki szmelc. Całkiem prawdopodobna opcja ... *** Wczoraj był pierwszy odcinek nowego programu Szymona Majewskiego. Nie wiem czy chcę zobaczyć drugi odcinek. Poza udana akcją wkręcenia Lepperklauna i średnio śmiesznymi rozmowami w tłoku reszt programu była całkowita nudą. widac było brak jakiejkolwiek sensownej koncepcji, ot zlepek minie lub jeszcze mniej śiemsznych gagów..... Wartościowe rzeczy można by było zamknąć w 10 minutach. Tylko gdzie wtedy zmieściłyby się te wszystkie reklamy... ;)
sobota, 03 września 2005
A u nas na wsi
A u nas na wsi to się wybory na sołtysa szykują.
Chętnych na stanowisko jeszcze więcej niż w zeszłe wybory. Jest Lesiu zza
kaczeńskiego stawu, jest właściciel baru zwanego we wsi MakDonaldem, jest
profesor Wytrych (jak to mówią jego nazwisko wszystkie drzwi otwiera) i
mieszkający pod borem dziadek, co czasem we wsi borówkami i borowikami
handluje. O tym ostatnim to gadali, że to ponoć szatany i wilcza jagoda jest.
No i jest jeszcze Ciemnoszenko, o tym ostatnio najwięcej gadają. Podobno jak
był radnym to jakieś przekręty w gminie robił i mają na niego papier, co sam
trzema krzyżykami podpisał. Tak dookoła tego wrze ostatnio, że aż sołtysowa Jolka z chałupy kiedyś wypadła, złapała chustkę, co na sznurze się suszyła, bo cała się w soku z borówek na czerwono uplamiła. Trochę się z ową chustką pomocowała przy sznurze, bo jak wiatr wiał to tak się ona obracała i trza ją było odplątać najpierw. Jak już jej się to udało to dopadła Ciemnoszenki na głowę mu ona nałęczkę zarzuciła i dalej drzeć się na całe gardło: -Mój ci on, mój. Nie do komisyji on należy, ale do mnie. Było coś jeszcze, że serce jej krwawi, ale jej ludziska odkrzyknęli, że to pewnie ten sok z borówek, co na chustce został. A jak jej krwawi to we wsi jest konował, co tez się na sołtysa wybierał, ale ostatnio zrezygnował i teraz przesiaduje w MakDonaldzie. Jak Ciemnoszenko to usłyszał to dawaj spod nałęczki odkrzykiwać gapiom: - świnie, świnie... Bo trza wam jezcze wiedzieć, że sołtysowa to by najchętniej Ciemnoszenkę na sołtysostwie widziałą, ale do wyborów jeszcze kawałek, to się różnie może podziać. Witam, Nigdy nie pisałem bloga i nie wiem jak długo będę pisać tego bloga. Ot mam po prostu trochę czasu i chciałbym napisać, co myślę o niektórych sprawach dziejących się dookoła :) Dlaczego ten blog nazywa się herold? Bo wszystkie inne nazwy, jakie wpisałem były już zajęte. W niektórych blogach w ogóle nie zaczęto nic pisać, ale ktoś sobie zaklepał i trudno. Admini mogliby sprawdzać, co jakiś czas stan kont i nieużywane wywalać do kosza. Jak tak dalej pójdzie to wkrótce braknie normalnych nazw na blogi i trzeba będzie nieźle się nastukać zanim znajdziemy taką nazwę, jaka nie jest zajęta. |